wtorek, 12 marca 2013

Malwina, Marek i ich niezapomniane, kolorowe szaleństwo!



Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z Malwiną i Markiem rozmawialiśmy o plenerze. Dotarli do zdjęć Marty i Piotra – pary, która po raz pierwszy pozwoliła mi na tyle szaleństwa i stanęła na dachu. Do tej pory są to jedne z moich ukochanych zdjęć, a cały dzień wspominam z niezwykłym sentymentem (Plener Marty i Piotra możecie zobaczyć TU). Malwina i Marek już od początku urzekli mnie swoim entuzjazmem, radością i tą nutką szaleństwa. Ale oni też chcieli dach! I zaczęły się negocjacje... Bo przecież jak to zabierać parę w to samo miejsce. Uznaliśmy, że dach wchodzi w grę, jeśli będzie z zupełnie innym zamysłem i będzie to zupełnie inny dach. Reszta wyjdzie w praniu. Kiedy jednak dowiedziałam się ile trudu, ile siebie włożyli w przygotowania ślubu i wesela, przede wszystkim detali które tak uwielbiam, oraz kiedy powiedzieli, że nie mają fotografa na ten ważny dzień byłam skłonna zrobić wszystko, by być z nimi tego dnia. I tak więc znalazłam się na ich ślubie, gdzie atrakcji i emocji nie było końca. Począwszy od stylizacji Pani Młodej, po autko, niezwykły pokaz tańca, fantastyczne trampeczki, najpiękniejszy tort w groszki z figurką z klocków lego. Ale to tylko ułamek tego, co się działo. Podsumowując – było cudownie! To się nazywa mieć niepowtarzalny ślub, który pamięta się przez całe życie. A plener – najbardziej kolorowy, najbardziej zwariowany! Daliście mi tyle energii i ogromnego kopa do działania! A dach – jak wisienka na torcie trafił nam się pod samym nosem. Cieszę się, że pozwoliliście właśnie mi sfotografować Wasze fantazje! :-)

Ślub - Urząd Stanu Cywilnego w Bydgoszczy
Wesele - Sala Weselna "Szarotka" w Bydgoszczy
Plener - City Dinner 52, Holiday Inn
Za udostępnienie pomieszczeń - pięknie dziękuję!
























































sobota, 9 marca 2013

Relacja z Drzwi Otwartych w Gościńcu Nad Strugą!



Mimo, że właśnie zaliczę niezły poślizg w "zdawaniu relacji", to jednak nie mogłabym sobie odmówić tej przyjemności. Kolejna edycja Drzwi Otwartych w Gościńcu nad Strugą dawno już za nami, ale na dysku mam kilka zdjęć, ponieważ chciałam pokazać Wam, jak fantastyczna atmosfera panowała tego dnia. Jeszcze raz dziękuję Asi za możliwość bycia razem z Wami! Niech każdy, kto jest na etapie wybierania lokalu na wesele, bez zastanowienia wybiera Gościniec. To cudowne, przytulne miejsce, z niesamowitym klimatem! Tego dnia czekało na Was mnóstwo atrakcji i niespodzianek: przepyszne potrawy, fantastyczne słodkości, konkursy z nagrodami. Poza tym blasku dodawały dekoracje firmy Jaka Cards, o fantastyczną atmosferę dbał Piotrek z El Toro Band, a Cukiernia Staropolska osłodziła nam ten dzień swoimi tortami. Przede wszystkim jednak dziękuję każdemu, kto pojawił się na moim malutkim stoisku. Mam nadzieję, że zaraziłam Was swoją pasją i opowiedziałam o wszystkich tajnikach swojej pracy, które Was interesowały. A Parom, które wylosowały nagrody - niespodzianki mówię: do zobaczenia już wkrótce! :)