środa, 7 grudnia 2011

Agnieszka i Jarek - wspomnień część 1.


Nadszedł czas, żeby w końcu pojawił się tu porządny materiał. Jako, że pierwszy śnieg za oknem, warto wrócić do dni, kiedy słońce grzało, powiewał letni wiatr i nikt nawet nie marzył o tym, by znowu przyszła wiosna. Chcę zabrać Was do pewnego gorącego, letniego dnia, kiedy to miałam przyjemność fotografować ślub Agnieszki i Jarka. Młoda, energiczna para, za którą trudno nadążyć. :) Kiedy powiedzieli mi, że trzeba będzie ich rozruszać na zdjęciach, wiedziałam, że to tylko kolejny mit, który po prostu trzeba obalić. I tak też się stało! Wszędzie królowały uśmiechy, pozytywna energia i radość. Zresztą przekonacie się sami, bo zdjęcia z pleneru najlepiej to ukażą! :) Oczywiście przesyłam tej fantastycznej parce gorące pozdrowienia i mówię: do szybkiego zobaczenia! :)
Cały materiał podzieliłam na dwie części: przygotowania i kościół, a potem dwa plenery. Tak, dwa plenery... Jeden zielony, jeszcze przed ślubem (choć za nic bym nie powiedziała, że takie wojaże mogą wyjść "na chwilę przed"!) i kolejny, iście lazurowy nad naszym Bałtykiem.
Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do oglądania! Przyjemności!

















































0 komentarze:

Prześlij komentarz