sobota, 19 listopada 2011

projekt jednego popołudnia: jesienią.





 


"Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie potem będzie wiosna i one odkwitną znowu, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mają wiedzieć drzewa? Dla nich na pewno każda jesień jest ostatnia."

Halina Poświatowska - Opowieść dla przyjaciela












                               * * *












niedziela, 6 listopada 2011

projekt jednego popołudnia. "okno"

"Projekt jednego popołudnia" ma na celu spacerowanie po mniej lub bardziej znanych zakątkach miasta z towarzyszącym tematem przewodnim. Tematem, który zapoczątkuje tą serię są okna. Te opuszczone, symetryczne,  grające barwami, z duszą lub kotem na parapecie. Te, które mają coś w sobie i te, które chcą podzielić się swoją historią.


***



"Pustka nigdy nie jest bezdomna. Wdziera się przez otwarte okna samotności."
                                                                                                                            Halina Ewa Olszewska "Zadumane stronice"










 


sobota, 28 maja 2011

Pierwsza Komunia Święta Patrycji

Po sporej przerwie, chyba przede wszystkim spowodowanymi "małymi wakacjami", pojawiam się znowu. Pierwszą połową roku władają ostatnio dzieci, których na zdjęciach jest pełno. Jak wcześniej mój obiektyw oczarowała Wiktoria, potem Dominik, tak teraz... czas na Pierwszą Komunię Świętą Patrycji. Ale nie tylko ona oczarowała mnie, bo towarzyszyła nam jeszcze młodsza siostra - Natalka i całe mnóstwo innych pociech. Trudno było wybrać mi zdjęcia na krótki materiał, bo każde zdjęcie nagle stawało się moim ulubionym i po raz setny zakochałam się w oczkach dziewczynek. Dziękuję również rodzicom, dzięki którym powstało kilka rewelacyjnych, rodzinnych kadrów, za możliwość sfotografowania Waszej uroczystości. Jesteście fantastyczną rodzinką! Zapraszam do oglądania!


piątek, 11 marca 2011

pierwsze dni maluszka.

Dawno mnie tutaj nie było, a to wszystko przez natłok obowiązków na uczelni, które (na całe szczęście) już pokonane. Przez uczelnię oraz przez wyjazd. Już niedługo będziecie mieli okazję zobaczyć relację z "małej" wyprawy w bardzo ciekawy zakątek świata, aleee póki co, niech pozostanie to jeszcze małą niespodzianka. Będą zdjęcia, będzie o czym opowiadać.

Z Dominisiem i jego mamą spotkaliśmy się na tym blogu już wcześniej. Wszystko to za sprawą szybciutkiej sesji brzuszkowej, którą można sobie przypomnieć tutaj. I tak chciałabym oznajmić, że w dniu kobiet, otrzymałyśmy fantastyczny prezent! Dominiś się urodził! Jest ślicznym, spokojniutkim maleństwem i juz od pierwszych dni - niesamowitym modelem swojej cioci. Pewnie nie raz jeszcze zobaczycie go tutaj w roli głównej!

Dominik, 1 dzień.







Mówią, że ciocia, że kuzynka.... nieistotne. Nie ulega wątpliwości, że szczęśliwa!



Rośnij zdrowo Maluszku! :)